3

cze 11

Czarne chmury

Niewiele zapewne powiedzą dwa najbliższe towarzyskie mecze reprezentacji Polski o tym, w jakim stanie jest nasza drużyna. Na pewno nie tak to miało obecnie wyglądać, przynajmniej nie to wynikało z obietnic oraz deklaracji selekcjonera Smudy. Sam Smuda zresztą wydaje się człowiekiem, którego prowadzenie drużyny narodowej po prostu i po ludzku przerosło.

zasilacze

Niekonsekwencja, zupełna i pozbawiona sensu, wypowiedzi, które potem nie znajdują pokrycia w rzeczywistości – selekcjoner wyraźnie nie radzi sobie. Upatrywanie jedynego, złotego sposobu na znośną grę i korzystny wynik, czy w ogóle, na zdobycie gola w Robercie Lewandowskim to naprawdę nie jest myśl godna pensji, jaką inkasuje Smuda. Nawet najwybitniejszy piłkarz nie jest robotem podłączonym pod zasilacze, gotowym w pojedynkę rozstrzygnąć losy meczu. Piłka nożna to ze wszech miar gra zespołowa, a jeśli coś najbardziej dziś polskiej reprezentacji doskwiera, to widoczny gołym okiem brak właśnie owego zespołu. To zlepek indywidualności, bez selekcjonerskiego szlifu i piętna, bez charakteru. Euro 2012 póki co jawi się jako prawdopodobna klęska. Obyśmy się mylili.

No related posts.